był niezmiernie popularny jakieś 12-14 lat temu kiedy pojawił się pierwszy raz w sklepach. Właśnie w tym czasie grałem najwięcej i granie przysparzało mi najwięcej frajdy. Warhammer główny podręcznik jak i pozostałe zeszyty z kampaniami krążyły u nas po osiedlu długie lata - potem były ksera, które krążyły ( nawet pamiętam kto się specjalizował w robieniu ksero :D ) no i grało sie...
Pierwsza poważna i zarazem genialna gra w Warhammera to była kampania ( czyli taka dłuższa przygoda którą wydali w dużym zeszycie ) to Warhammer: Liczmistrz ( albo Lichmaster w wersji oryginalnej Warhammera . Graliśmy wtedy w 3 - nasze szkolne trio RPG-owców a przygodę prowadził brat znajomego który też grał - Bolek. Gra była przednia a że nrat Bolka - Jarek, był osobą o dość specyficznym podejściu do gry - zabił w grze wieśniaka kamienień co skomplikowało naszą sytuacje w przygodzie. Nie wspomnę już o pluciu się nawzajem, w moim domu, Bolka i Jarka ale to już tylko detal. W takiej to atmosferze graliśmy i walczyliśmy. Trwało to ok tygodnia, dzień w dzień po parę godzin graliśmy aż do finału po którym do dzisiaj po tylu latach hmm jakieś 12 lat minęło...nie wiadomo kto zabił głównego bossa - Liczmistrza, Kemlera...
Name:


Komentarze: